środa, 28 listopada 2012

Alternatywna czerń - lakier Essence Edward's Love

Chyba jedyne co mi się podoba w serii Twilight to scena w kinie z "New Moon" i limitki Essence ;) (jakkolwiek prezentowany lakier jest moim pierwszym zakupem z ww. limitek ;) )






"Edward's Love" to numerek cztery z limitowanej edycji "Breaking Down part 2". Jest to czerń z mnóstwem srebrnych drobinek, wśród których ukrywają się (tak, że nie widać ich na zdjęciach ;) ) jeszcze drobniejsze kolorowo mieniące się drobinki - holograficzne? Przez drobinki lakier nie prezentuje się aż tak mrocznie jak klasyczna czerń, bliżej mu do ciemnego popielu. 

O ile kolorystycznie lakier bardzo mi podszedł, to reszta pozostawia trochę do życzenia :( Jest gęsty, wręcz oblepia pędzelek - aplikacja jest trudna. Trwałość (z topem i podkładem) - 2 dni bez odprysków, moim zdaniem słabo. Zmywanie - ciężkie, ze względu na brokat, ale tego akurat mogłam się spodziewać ;) 

Czy warty zakupu - owszem, jeśli szukamy oryginalnego koloru. Ja jeszcze rozważam zakup fioletowego "Alice Had a Vison", ale mam już tak dużo fioletowych lakierów... ;)



 "Edek" w cieniu (2 foto w oryginalnym rozmiarze po kliknięciu :) )



"Edek" w słońcu




Cena: 8,99zł

Pojemność: 10ml
Dostępność: Drogerie Natura



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz