sobota, 24 listopada 2012

Herbacianie: King's Crown Magie des Orients vs. Indischer Tanz

 W Rossmannie znajdziemy całkiem niezły wybór herbat marki King's Crown. Oprócz "klasycznych" owocowych herbat w ofercie są też oryginalne herbatki z mieszanek ziół i przypraw. Ja zwróciłam uwagę na te orientalne - moim pierwszym wyborem była Ayurvedischer Tee - Magie des Orients. Wrażenia miałam pozytywne, ale wróciłam do niej dopiero po dłuższym czasie. 
Jakiś czas temu, kiedy była promocja na herbaty w Rossmannie, zauważyłam bardzo podobną herbatę - Chai Tee - Indisher Tanz. Myślałam, że jest to nowa wersja orientalnej herbatki, zwłaszcza że na półce było tylko jedno wymęczone opakowanie Magie des Orients. Skład był trochę zmodyfikowany, postanowiłam spróbować. Ostatnio okazało się jednak, że obie herbaty są w stałej ofercie, więc zakupiłam też MdO i mogę porównać obie herbatki :)




  
Skład:
Ayurvedischer Tee - Magie des Orients
koper włoski, anyż, cynamon, imbir, liście jeżyny, kardamon, gałka muszkatołowa, goździki, korzeń lukrecji, skórka pomarańczowa, pieprz, wanilia

Chai Tee - Indisher Tanz
czarna herbata, imbir, lukrecja, cynamon, pieprz, słodkie liście jeżyn, ziele angielskie, kardamon, goździki

Przyrządzanie:
Ayurvedischer Tee - Magie des Orients
zalać wrzątkiem, parzyć 5-7 min

Chai Tee - Indisher Tanz
zalać lekko przestygniętą świeżo zagotowaną wodą, zaparzać 5-7 min., można podawać z mlekiem, miodem lub cukrem kandyzowanym


Obie herbaty mają podobne opakowanie - pomarańczowe z zielonymi akcentami, z orientalnym motywem (plus sylwetka Taj Mahal w tle). Indisher Tanz ma trochę większą gramaturę - 25 torebek po 2 gramy, MdO - 25 torebek po 1,75 g. Jak w przypadku pozostałych herbat King's Crown torebki są pakowane osobno w papierowe saszetki. 
Cena: 4,49zł, w promocji ok. 3,5zł.
 

Indisher Tanz po zaparzeniu ma bursztynowy, lekko żółty kolor. W smaku jest dość ostra, zapewne dzięki pieprzowi, który jest wysoko w składzie. Nie piłam jej ani z mlekiem, ani z cukrem, jak polecano na opakowaniu. 
Magie des Orients ma bogatszy skład, wyłącznie ziołowo-przyprawowy, bez "prawdziwej" herbaty (jak w IT). Po zaparzeniu ma jasny, żółtawy kolor, mocno czuć ją anyżkiem. Jest słodsza w smaku, mniej ostra.

Mnie obie herbaty przypadły do gustu - myślę, że po Indisher Tanz będę sięgać jak poczuję potrzebę ostrego napoju, a po Magie des Orients kiedy zechcę się zrelaksować.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz