poniedziałek, 5 listopada 2012

Na ratunek paznokciom: Lovely - Serum wzmacniające z wapniem i wit. C

Niedawno zauważyłam, że moje paznokcie są w okropnym stanie. Łuszcząca się płytka, rozdwajające się brzegi... Maluję paznokcie 1-2 razy w tygodniu, staram się używać lakierów podkładowych, zmywacz obowiązkowo bezacetonowy, 1-2 w tygodniu bez lakieru. A mimo to "tragedia". Postanowiłam odstawić na jakiś czas lakiery (co dla mnie jako lakieromaniaczki było ciężkie) i regularnie używać jakiejś odżywki. Postawiłam na polecane przez wiele blogerek i "Wizażanek" serum wzmacniające Lovely.
Serum stosowałam przez 15 dni, nakładając na paznokcie 1-4 razy dziennie. 



Opis z opakowania: "Serum wzmacniające z wapniem i wit. C. Zawiera kompleks z wyciągów z wiśni egzotycznej z zachodnich Indii i wapnia zamkniętych w kapsułkach liposomów. Wiśnia egzotyczna jest bogatym źródłem wit. C, A i F, które stymuluje regenerację komórek i syntezę kolagenu.


Moje wrażenia:
Serum ma wygodne opakowanie, jest bardzo wydajne (na zdjęciu ilość produktu po 15-dniowej kuracji). Zapach jest neutralny, przypomina mi jakąś dawno używaną przeze mnie odżywkę do paznokci lub rzęs. Na początku stosowania zauważyłam szybszy przyrost skórek i paznokci. 


 (zdjęcia w drugim dniu kuracji, powiększenie po kliknięciu)


Niestety popełniłam błąd - nie obcięłam wszystkich rozdwojonych brzegów paznokci. Nie chciałam tego robić, bo musiałabym niektóre paznokcie poobcinać aż do "ciała" - jednak nie warto być próżną... Kilka paznokci w trakcie kuracji mi się połamało i musiałam i tak je obciąć całkowicie na krótko.


(zdjęcia w 10 dniu kuracji, powiększenie po kliknięciu)

Zauważyłam, że serum faktycznie niweluje rozdwajanie się i łuszczenie płytki. Nie do końca byłam zadowolona z wyglądu skórek - wydawały się przesuszone.
Na niekorzyść działania wpływ miał też fakt, że mam zwyczaj podgryzania niepomalowanych paznokci. Dlatego paradoksalnie najszybciej mi rosną, kiedy są pomalowane lakierem.

(zdjęcia w 15 dniu kuracji, powiększenie po kliknięciu)


Płytka stała się ładniejsza, jaśniejsza. Jednak dłuższy czas bez lakieru równałby się obgryzaniu czyli niszczeniu paznokci. Po 15 dniach z ulgą pomalowałam paznokcie i liczę na szybszy wzrost. Serum mam zamiar używać w przerwach pomiędzy lakierowaniem, nie wykluczam jeszcze dłuższych kuracji w przyszłości, ale takich maksymalnie tygodniowych ;)



Skład (za KWC Wizaż http://wizaz.pl/kosmetyki/):
Aqua, Glycerin, Phenoxyethanol, Propylene Glycol, Carbomer, Diazolidynyl Urea, Potassium Sorbate, Potassium Hydroxide, Methyl Paraben, Propyl Paraben, Calcium Pantothenate, Malpighia Puncifolia

Pojemnosć 11ml, dostępność - wyłącznie drogerie Rossmann. Cena - ok. 7zł.


 
*Niestety mój aparat to wysłużony kompakt 6mpx i nie umiem nim zrobić dobrych zdjęć z bliska :( Proszę o wyrozumiałość ;)

3 komentarze:

  1. Czy to Leonard Hofstadter w tle?! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie :DD to fragment plakatu (niepowieszonego ;) ) ;)

    OdpowiedzUsuń