niedziela, 11 listopada 2012

Trochę blasku - Eveline Holografic Shine nr 407

Dzisiaj prezentuję pierwszy z moich trzech holograficznych lakierów Eveline - nr 407 (posiadam jeszcze 411 i 415). Jest to trudny do określenia kolor - w sieci znalazłam już kilka opisów i żaden mi nie pasuje ;) Dla mnie zależnie od odcienia  jest to brąz złamany różem, chłodny róż złamany brązem ;), delikatna miedź wpadająca w beż.
W każdym razie jest to kolor pasujący do jesiennego krajobrazu i aury.

Dopiero na zdjęciach zobaczyłam, że można było położyć trzecią warstwę dla lepszego krycia. Lakier nie jest aż tak błyszczący - na wierzchu top Sally Hansen. Bardzo cenię w tej serii to, że nie widać smug ;) Plus oczywiście te fantastyczne drobinki. Trwałość mogłaby być lepsza - lakier bez odprysków wytrzymuje może 2 dni. Mimo to go polecam, bo odcienie są ładne, a za 10zł możemy mieć aż trzy buteleczki :)



 w słońcu



 w cieniu


w słońcu / w cieniu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz